Tytuł: Z Galileusza też się śmiali
Autor: Albert Jack
Wydawnictwo Muza
Stron 350
Wydawnictwo Muza
Stron 350
"Lista osób, które poświęciły się,
abyśmy mogli żyć w nasz nowoczesny sposób, jest długa. Co więcej, powstaje od
bardzo dawna. Tylko tak ludzie mogli odkryć, które owoce leśne są trujące, a
które można jeść bezpiecznie; co zabija, kiedy zjada się to na surowo, ale
utrzymuje przy życiu, kiedy jest ugotowane; a również to, że krowy dają mleko
jak najbardziej nadające się do picia."
Albert Jack, "Z Galileusza też się śmiali"
Potrzeba matką wynalazków? Coś w tym bez wątpienia jest! A na jakie
potrzeby swoją książką odpowiada Albert Jack? Wiele, oj wiele... "Z
Galileusza też się śmiali" to powieść o przypadkach, które odmieniły
świat. O wytrwałości, która była kluczem do sukcesu, a przede wszystkim o tym,
że nie warto się poddawać... nawet wtedy gdy wszyscy inni się z nas śmieją. To
właśnie odkrywanie, wypróbowywanie, popełnianie gaf, wpadek i błędów
doprowadziło do rozwoju świata. To co nieoczywiste niejednokrotnie przyniosło
pożytek, to co dziś uważa się za absurd - jutro może zostać nazwane cudem.
Z Galileusza też się śmiali, powieść Rowling była odrzucana regularnie przez
wydawców, Orwell został prawie wyklęty, a Coca Cola powstała w wyniku
poszukiwań leku na uzależnienie od opium. O tym właśnie jest ta książka o
wpadkach, które okazały się genialnymi odkryciami i uporze tych, którzy byli
skazywani nie tylko na śmiech, ale także na straty.
Albert Jack zebrał w swojej książce kilkadziesiąt historii o wynalazcach z
których się śmiano, ale także o twórcach tzw. popkultury... którzy przez środowisko byli odrzucani. Beatlesi mieli być kompletną pomyłką dla
wytwórni płytowej, bo "zespoły gitarowe wychodzą już z mody", Marilyn
Monroe miała podszkolić się w maszynopisaniu, a Vladimira Nabokova nikt nigdy
nie miał czytać. "Z Galileusza też się śmiali" to książka
niesamowicie różnorodna, która rozbudza w czytelniku ciekawość świata...
Swoją drogą: czy wiedzieliście, że prezes IBM uznał, że na świecie nie znajdzie
się miejsce dla więcej niż pięciu komputerów? O telewizji za to mówiono tak:
"Amerykańskie rodziny nie będą siedziały godzinami, gapiąc się w pudło ze
sklejki." Jakie z tego wnioski? A takie, że z tych, którzy dawniej się
śmiali z pomysłów, innowacji, nietuzinkowych dróg... teraz sami mamy ochotę się
śmiać.
Albert Jack, a tak naprawdę ukrywający się pod tym pseudonimem Graham
Willmott stworzył pozycję ciekawą, zaskakującą i przede wszystkim zabawną. To pozycja dla
ciekawskich, a przy tym chcących się co nieco dowiedzieć o wynalazkach i
historii. To ogrom inspirujących historii, które dodatkowo zostały błyskotliwie
podsumowane przez autora, który z wykształcenia jest historykiem zajmującym się
kulturą popularną. Z publikacji Willmotta czytelnik może poznać kulisy
powstania kuchenki mikrofalowej, viagry, lodów na patyku, coca - coli,
biustonosza czy też... nie, naprawdę nie sposób wymienić tych wszystkich
historii zawartych w tym zbiorze. Jedno jest pewne: pozycja Jacka to zbiór
inspirujący, zabawny i naprawdę godny uwagi. Satysfakcja gwarantowana.

Komentarze
Prześlij komentarz