Tytuł: Spokojnie. To
tylko Rosja.
Autor: Igor Sokołowski
Wydawnictwo MG
Wydawnictwo MG
Stron 285
"Kiedy człowiek myśli, że już mało co
jest go w stanie zdziwić, Rosja ma w zanadrzu zawsze coś, co wyprowadzi go z
błędu"
Igor Sokołowski, "Spokojnie to tylko
Rosja"
"Spokojnie. To tylko Rosja" to książka, którą po przeczytaniu kilku pierwszych stron miałam ochotę wyrzucić przez okno... lub chociaż odłożyć
na półkę. Igor Sokołowski (autor, który zadebiutował książką "Białoruś dla początkujących") z początku negatywnie zaskakuje. Pierwsze strony są nudne i niepotrzebne. Na szczęście po tych kilku stronach autor zaczyna już tą właściwą
podróż - podróż po Rosji. Podróż po olbrzymiej, nie do ogarnięcia Rosji...
Bo jak pisze sam autor: "Rosja to żywioł, stan umysłu i ducha,
potęga słabości, przekleństwo historyczne i szaleństwo w jednym." W książce przedstawia patologie, szaleństwo, spojrzenie ludzi na Rosję, swoje subiektywne opinie, z którymi... większość z nas się zgodzi. "Spokojnie. To tylko Rosja" to pozycja niesamowicie bogata w odczucia, opinie, obserwacje.
To zbiór wspomnień Sokołowskiego z jego podróży do Rosji - co ważne nawet jeśli autor mówi o swojej podróży weźmy na to do Soczi w 2012 roku (czyli jeszcze
przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi) przedstawia już aspekt igrzysk, aneksji
Krymu i paru innych późniejszych, a ważnych wydarzeń. Pamiętając o tym, że wtedy
jeszcze tego wszystkiego nie wiedział. Nie są więc to jedynie zebrane bez żadnego pomyślunku notatki z podróży.
Publikacja Sokołowskiego bez wątpienia nie jest przewodnikiem po Rosji. To za to zbiór refleksji, zdarzeń, których był
uczestnikiem oraz opinii mieszkańców Rosji. Uwaga! Mieszkańców, a nie tylko
Rosjan.... Sokołowski w swojej książce wychodzi poza Moskwę, a choć ta pojawia
się w jego publikacji... to przede wszystkim pod względem korków. Młody warszawski
podróżnik i dziennikarz nie chodzi po muzeach (a jeśli chodzi to tych
najmniejszych i najmniej znanych), a za to bardzo często dociera do miejsc w
których według ogółu nie ma nic ciekawego i godnego uwagi. Sokołowski jednak
potrafi z większości tych miejsc coś godnego uwagi wyciągnąć. I to właśnie o
tym co jego najbardziej zaskoczyło możemy przeczytać.
"Spokojnie. To tylko Rosja" to reportaż napisany z dużą dawką
dojrzałości, jednak nie idealny. Widać to
szczególnie na tych kilku pierwszych stronach, którym brak dynamiki - opinii
innych ludzi. Nie da się ukryć, że autor mógłby oddawać głos innym osobom odrobinę częściej. Co bardzo fajne Sokołowski podsumowuje krótko wypowiedzi swoich rozmówców
- jakby tłumacząc co mówią, a co prawdopodobnie myślą...
W reportażu Sokołowskiego widoczne są aspiracje Rosjan, ich pragnienia i
żale. Autor tworzy obraz bardzo zróżnicowanego środowiska społecznego Rosji (od
północy po południe odwiedzając te mniejsze miejscowości jak i wielkie miasta).
Oczywiście - w tak stosunkowo krótkiej książce Sokołowski nie mógł poruszyć
każdego elementu ich tożsamości. Sokołowski często odwołuje się do historii i wyraźnie
daje nam do zrozumienia, że nie tyka się i nie przedstawia nam aspektów,
których sam nie pojmuje. To czyni tę publikację wiarygodną. Nie brak w niej ukrytej i jawnej krytyki Sokołowskiego względem Rosji, ale nie brak też
jego zafascynowania tym państwem i miłości do niego...
"Spokojnie. To tylko Rosja" to nie dość, że książka ciekawa,
wzbogacająca wiedzę na temat Rosji to jeszcze jasno pokazujące niektóre aspekty
jej "patologii". Igor Sokołowski w swoim reportażu pokazuje, że przy Rosji każdy jest mały, zaraża swoją fascynacją nią, choć niejednokrotnie także bezlitośnie krytykuje... To mądra, dojrzale napisana książka -
spojrzenie współczesnego Polaka osobiście nieobciążonego trudną historią. Sokołowski
nie skreśla od razu Rosji, próbuje osiodłać jej fragmenty... choć to bardzo trudne zadanie. To pozycja pełna historii
ludzkich i historii z Rosji. Spotkamy w niej między innymi atomowe winogrona,
Atlantydę pod Wołgą czy Romeo i Julię po rosyjsku... Zdaję sobie sprawę, że ta
książka to jedynie zalążek Rosji, ale zalążek, który ma bardzo duży potencjał!

Komentarze
Prześlij komentarz